Nowy gatunek postów – życie w USA

Większość postów na tym blogu ma charakter polityczno-religijny. Czasami zdarza mi się pisać o sporcie, ale robię to dość nieregularnie. Dzieje się tak pewnie dlatego, ponieważ jestem w trakcie kończenia książki na temat pływania i z oczywistych względów nie zamieszczam na blogu tego co ma się ukazać w druku. Popyt na eseje o naturze sportowej na pewno istniej: mój post sprzed roku “American and Polish swimming models compared” (link) jest najczęściej odwiedzanym postem na tej stronie (ponad 1000 wizyt) i ukazał się również na stronie zaprzyjaźnionej drużyny pływackiej w USA.

Czuję jednak potrzebę stworzenia nowej kategorii esejów, którą narazie nazwałem “życie w USA.” Za każdym razem kiedy wracam do Polski, ludzie pytają mnie o to jak się żyje w USA, czy hamburgery są dobre, czy Amerykanie naprawdę nie wiedzą gdzie na mapie leży Polska, itd. Dziś już wiem, że na te i inne pytania będę chciał odpowiedzieć również w formie książki. Wyobrażam sobie, że będzie ona nosiła tytuł “Wspomnienia z Krainy Jezior,” bo Michigan – gdzie mieszkam od 14 lat – jest właśnie taką krainą. Nie będzie to książka naukowa, ani pamiętnik. Moim celem będzie raczej opisanie amerykańskiej rzeczywistości widzianej oczami polaka, a więc zawarte wątki autobiograficzne użyte będą wyłącznie w celu ilustracji sensu treści, a zarazem nie będą stanowić sedna treści książki.

Pisanie książki to ciężka i czasochłonna praca. Nie wiem kiedy uda mi się zakończyć “Wspomnienia z krainy jezior,” ale pomysły co do tego projektu będę testował właśnie na tym blogu. Pierwszy post z nowej seri “życie w USA” już wkrótce. Opiszę w nim jak cienka jest linia oddzielająca faunę od normalnego życia w Ameryce. W Polsce, ta granica jest o wiele bardziej szczelna.

Please follow and like us:

About the author

Translate »
error

Enjoy this blog? Please spread the word :)

RSS20
Facebook20
Facebook
20